Czy jesteś osobą zadowalającą ludzi? Dlaczego wzorzec może zniszczyć relacje

Jako certyfikowana hipnoterapeutka specjalizująca się w ucieleśnieniu, traumie, zespole stresu pourazowego i zaburzeniach immunologicznych, jednym z najczęstszych wątków, które widzę wśród klientów, jest zadowolenie ludzi.
Choć wyrażenie „przyjemność dla ludzi” niekoniecznie brzmi źle – chęć uszczęśliwiania ludzi i troska o doświadczenia innych – może mieć negatywne konsekwencje dla jednostki. Kiedy większość z nas myśli o sprawianiu przyjemności ludziom, myślimy o kimś, kto chce być lubiany, lub o kimś, komu trudno jest powiedzieć „nie”, ale prawda jest taka, że często motywem takiego zachowania jest głęboki smutek i poczucie odłączenia. .
Podobanie się ludziom zaczyna się w rozwoju
Jako dzieci staramy się sprawiać przyjemność. Dlaczego? Ponieważ przetrwanie jest zależne wyłącznie od naszych opiekunów znacznie dłużej niż jakikolwiek inny gatunek zwierząt na planecie. Rodzimy się stosunkowo bezradni i potrzebujemy lat opieki i wskazówek, aby zdobyć umiejętności potrzebne do niezależnego życia. Polegamy na naszych opiekunach w zakresie pożywienia, ochrony, wskazówek i wsparcia, gdy dorastamy i rozwijamy się zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
10 stycznia znak
W pewnym sensie musimy postrzegać naszych rodziców jako doskonałych i wszechwiedzących – po pierwsze dlatego, że nie mamy żadnego kontekstu, a po drugie, ponieważ proces idealizacji i przywiązania daje nam wiarę w przetrwanie.
Jesteśmy wychowani tak, by sprawiać przyjemność, ciągle słyszymy takie rzeczy, jak: „Bądź grzeczną dziewczynką, twój ojciec miał długi dzień i nie potrzebuje niczego więcej na swoim talerzu”. Lub „Nie zwracaj na siebie zbytniej uwagi, bo inni ludzie cię nie polubią”. Wygląda na to, że większość z nas została wychowana tak, aby być dobrzy dla wszystkich innych, Ale się.
Nauczono nas bać się odrzucenia za wszelką cenę. Jak moglibyśmy nie spędzić życia na outsourcingu naszej wartości?
Zadowolenie ludzi motywowane jest poczuciem winy i wstydem
Jest głęboka strach przed odrzuceniem w związku z rozczarowaniem innych. Potrzeba zdobywania naszej wartości jest stale wzmacniana przez uznanie, uznanie i komplementy ze źródeł zewnętrznych: „Tak łatwo jest z tobą przebywać!”, „Zawsze jesteś pomocny” lub „Co bym bez ciebie zrobił?”
Te komentarze stają się paliwem, które nas napędza, a całe nasze poczucie siebie staje się zależne od werbalnej zapłaty. Tworzymy dla siebie poczucie bezpieczeństwa i przynależności, będąc celowym dla innych. Kim jesteśmy, jeśli nie robimy i nie dajemy?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, niestety często pojawia się poczucie pustki, dziury, którą jesteśmy przyzwyczajeni do wypełniania poprzez działanie. Osoby zadowalające ludzi nie wiedzą, jak zagospodarować przestrzeń, nie mając pracy do wykonania, ponieważ całe nasze poczucie siebie opiera się na tym, jak czują się inni ludzie.
Jeśli do rozmowy dodamy traumę i molestowanie, zostanie to spotęgowane na zupełnie innym poziomie, gdzie dosłownie weźmiemy odpowiedzialność za reakcje, zachowania i molestowanie naszych rodziców, aby ukształtować się w „lepszą” wersję siebie i utrzymać to poczucie bezpieczeństwa i przynależności.
Szukamy każdej okazji, aby zrobić więcej lub być bardziej tym, czego potrzebują wszyscy inni, co w niektórych przypadkach może prowadzić do bycia całkowicie niewidzialnymi i pozbawionymi osobistych potrzeb i pragnień.
Cień przyjemności
Zanim zrozumiemy głęboki wstyd podsycający naszą potrzebę sprawiania przyjemności, ważne jest, aby zrozumieć, że bycie zadowalającym ludzi tak naprawdę nie jest tym, kim jesteśmy – ale raczej jest to osobowość, sposób nawiązania kontaktu.
Jeśli naszą strategią łączenia się z innymi jest bycie mniej sobą, należy wepchnąć w to ogromną część naszego „ja”. nasz cień .
Czym jest jaźń-cień?
Cień jest częścią nieświadomego umysłu, w której istnieją stłumione aspekty jaźni. Części, których się nauczyliśmy, są nie do zaakceptowania lub niepożądane. Dla osób zadowalających ludzi głównymi odrzucanymi aspektami są: autonomia, niezależność, egoizm i pewność siebie. Są to aspekty, których nauczyliśmy się szukać u innych. To są ludzie, na których chcemy najbardziej zaimponować, nigdy nie próbując być tacy, ponieważ stwarza to bezpośredni konflikt z naszą największą potrzebą: celem. Mówiąc dokładniej, potrzeba okazania innym naszej wartości poprzez akty służby i lojalności.Gdybyśmy dorastali w środowisku, w którym istniał brak granic i warunkową miłość, nauczyliśmy się zakładać, że to, kim jesteśmy, nie wystarczy. Być może mieliśmy rodziców, którzy nie zwracali uwagi na nasze potrzeby emocjonalne i przywiązywali zbyt dużą wagę do osiągnięć lub sprawiali, że czuliśmy się odpowiedzialni za ich uczucia, frustracje i niedogodności. W rezultacie rozwinęliśmy nadmierną czujność, aby wyprzedzić wszelkie potencjalne przyszłe katastrofy i stale szukać okazji do udowodnienia naszej wartości. Miłość stała się czymś, na co trzeba było zapracować.
Już samo to uczucie pogłębia naszą niezdolność do zrobienia czegokolwiek lub bycia czymkolwiek dla siebie. Jeśli z natury jesteśmy niegodni i musimy udowodnić lub zapracować na swoją wartość, aby przynależeć, jak moglibyśmy poświęcić czas lub skupić się na ustalaniu priorytetów? Jesteśmy puści.
Osobiście w dużej mierze wzorowałam się na mojej mamie i babci. Dorastając, myślałam, że są idealne. Robili wszystko dla wszystkich i nigdy nie robili nic o sobie. Zdecydowałem się naśladować zachowania dwojga ludzi, przy których czułem się najbezpieczniej, dopiero w późniejszym życiu zdając sobie sprawę, jak bardzo niedoceniani, wykorzystywani i nieszczęśliwi czuli się oboje na głębokim poziomie. Patrząc wstecz, w dużej mierze zrozumiałam, czym jest unikanie, dzięki obserwacji, jak przeoczają własne potrzeby, aby kontynuować swoją trudną sytuację bycia wszystkim dla wszystkich innych.
Konsekwencje zadowalania ludzi
Nie trzeba dodawać, że jeśli włożymy całą naszą energię i skupimy się na otaczającym nas świecie, niewiele miejsca pozostanie na nasze własne potrzeby. Jak więc ludzie, którzy sprawiają przyjemność, tworzą dla siebie zmiany? Muszą uderzyć w ścianę. Jeśli zadowalaniem ludzi rządzi poczucie winy i wstyd, musimy wykształcić w sobie wystarczającą ilość poczucia winy i wstydu, aby przystąpić do działania.
Bycie ze sobą musi stać się takim punktem niezgody i dyskomfortu, że nie ma innego wyjścia, jak tylko to zmienić. Aby narastać ten wstyd, będziemy odrętwiać, zwlekać lub wykorzystywać negatywna rozmowa o sobie stworzyć paliwo do zmian. Może to objawiać się ignorowaniem potrzeb naszego organizmu do czasu, aż poczujemy się źle, lekceważeniem swojego zdrowia do czasu, aż lekarz postawi nam ultimatum lub uświadomieniem sobie, że brak dbałości o siebie ostatecznie doprowadzi do rozczarowania wszystkich wokół nas. Jak moglibyśmy ustalić dla siebie priorytety, gdybyśmy dowiedzieli się, że nasza wartość wynika z dbania w pierwszej kolejności o wszystkich innych?
24 stycznia znak zodiaku
Kiedy w końcu dochodzimy do punktu, który lubię nazywać „reaktywną zmianą”, mamy tendencję do odczuwania urazy z powodu naszej sytuacji, naszego środowiska i wszystkich, przed którymi się pojawiliśmy. Używamy tej złości jako paliwa, aby wypchnąć się z dołka.
Przez ostatnie kilka lat konsekwentnie obserwowałem tę ekstremalną zmianę u klientów, którzy stali się nadmiernie ograniczeni, samolubni i urażeni, gdy zmuszeni byli patrzeć na konsekwencje, jakie wiążą się z przyjemnymi zachowaniami ich ludzi. Nazywam tę fazę „nadmiernym kołysaniem”. Będą prowadzić z zuchwałym egocentryzmem, aby niemal udowodnić, że mają rację każdemu, kto odebrał im wszystko, nie ponosząc odpowiedzialności za ich udział w dynamice.
Jest to faza, która ogólnie rzecz biorąc, rozwój osobisty i praca nad sobą mają złą sławę. Dla wielu osób jest to jedyny sposób, aby w ogóle rozważyć zmianę. Muszą mieć dość, żeby coś z tym zrobić. To jest punkt, w którym wszystkie stłumione aspekty cienia wychodzą na powierzchnię. Może to objawiać się nadmierną pewnością siebie, sztywnością lub niewrażliwością na potrzeby innych osób. Jeśli to czujesz lub zauważasz, prawdopodobnie przesadzasz.
Konfrontacja z samym sobą
W procesie zmian ważne jest, aby kierować się cierpliwością i współczuciem dla siebie i innych.
Zadowalanie ludzi nie jest drogą jednokierunkową. Do osiągnięcia dynamiki potrzebne są dwie osoby. Porównuję to do niewidzialnego kontraktu z przyjaciółmi. Bez ich wiedzy zapewniasz miłość, opiekę i akty służby, wiedząc, że w zamian otrzymasz pewnego rodzaju potwierdzenie lub wdzięczność. Pracując nad tymi zachowaniami, ważne jest, aby pamiętać, że nie jesteś jedyną osobą w tej dynamice i że prawdziwi przyjaciele będą wspierać i akceptować tę zmianę.
Zadaj sobie pytanie: „Gdybym nie miał nic do udowodnienia, jak bym się teraz pojawił?”
Na tej części procesu musisz także mieć świadomość, że to, że do tego momentu nie chodziło o ciebie, nie oznacza, że teraz wszystko dotyczy ciebie i nie ma miejsca na uczucia innych osób.
Ta część ciebie, która nauczyła się, że muszą zapracować na swoją wartość, jest tylko jeden część ciebie. Niestety, ta część została dyrektorem generalnym Twojej wewnętrznej firmy i decyduje o wszystkim. W chwilach, gdy początkowo instynktownie chcesz się kurczyć, ślepo wspierać lub nadmiernie się rozciągać, ważne jest, abyś stworzył przestrzeń, opóźniając satysfakcję. (Gratyfikacja polega na zrobieniu rzeczy, która wydaje ci się najbardziej naturalna lub oczywista.)
Zamiast tego spróbuj zamknąć oczy i uspokoić się kilkoma głębokimi oddechami, a następnie zadaj sobie pytanie: „Gdybym nie miał nic do udowodnienia, jak bym się teraz pojawił?” Przełamywanie schematów przyjemnych dla ludzi nie polega na oszczędzaniu całej energii dla siebie. Chodzi o stworzenie przestrzeni, w której możesz dowiedzieć się, jaki rodzaj dawania rzeczywiście do ciebie pasuje, abyś mógł aktywnie zdecydować się na dawanie, bo tego chcesz, a nie dlatego, że ma to jakiekolwiek znaczenie dla tego, jak jesteś postrzegany przez innych.
horoskop z 11 maja
Spróbuj zamiast tego:
Uwolnienie się od zachowań przyjemnych dla ludzi wymaga fundamentalnej zmiany sposobu myślenia i zachowania. Oto kilka strategii, które pomogą Ci odzyskać autonomię i prowadzić bardziej autentyczne życie.
1. Ustalanie granic
Nauczenie się wyznaczania jasnych granic i ustalania priorytetów dla własnych potrzeb jest niezbędne, aby uwolnić się od zadowalania ludzi. Zrozum, że można powiedzieć „nie” i postawić na pierwszym miejscu własne dobro. Zdrowa granica powinna na pewnym poziomie przynieść korzyści obu stronom. Chociaż w dużej mierze nasze zrozumienie granic ma związek z naszą dynamiką w stosunkach z innymi, musimy być świadomi osobistych granic, które musimy dla siebie wdrożyć w odniesieniu do czasu, oczekiwań i odpoczynku.
2. Pytania, które warto sobie zadać:
- W jakich obszarach mojego życia muszę wyznaczyć granice? Dlaczego?
- W którym miejscu przesadzam?
- Gdzie się kurczę?
- Jak chciałbym się zamiast tego pojawić?
- Jakie korzyści miałbym z tego?
- Jak mogę rozpocząć wdrażanie tych zmian?
3. Uczciwa komunikacja
Ćwicz uczciwą i asertywną komunikację z innymi, wyrażając swoje potrzeby i emocje bez obawy przed oceną i konfliktem. Autentyczność sprzyja autentycznym więziom i toruje drogę zdrowszym relacjom. Nikt nie potrafi czytać w Twoich myślach. Twoim największym priorytetem jest pokazanie tego, kim naprawdę jesteśmy i nauczenie ludzi wokół ciebie, jak cię kochać i troszczyć się o ciebie. Aby pokonać nerwowość, możesz zamknąć oczy i przeprowadzić próbę mentalną, aby wyobrazić sobie siebie doświadczającego tych zmian. Powtarzanie jest kluczowe, jeśli chodzi o zmianę.
4. Odpowiedzialność za siebie
Weź odpowiedzialność za swoje działania i wybory, uznając, że Twoja wartość nie zależy od aprobaty innych. Pielęgnuj współczucie i szacunek do samego siebie, dotrzymując danych sobie obietnic i dotrzymując zobowiązań związanych z osobistymi pragnieniami i potrzebami. Bądź dla siebie delikatny, wkraczając w ten nowy sposób bycia. Nagradzaj się ustnie za każdy postęp. To jest Twój czas, aby dowiedzieć się, jak napełnić własną szklankę.
Jedzenie na wynos
Zadowalanie ludzi może nie wydawać się szkodliwym wzorcem, ale ostatecznie może wywrzeć dużą presję i napięcie na relacje, prowadząc do urazy i złości. Nawyk ten jest zakorzeniony w wyuczonym zachowaniu z dzieciństwa, ale można go pokonać dzięki introspekcji i poczuciu odpowiedzialności. Zwrócenie się do zasobów – takich jak profesjonalna pomoc i zajęcia, jak w ramach mojego programu Poziom nasion — może pomóc Ci zrozumieć, dlaczego Twoim celem jest sprawianie przyjemności, dlaczego na dłuższą metę może Ci to zaszkodzić i w jaki sposób możesz ostatecznie wyrosnąć ze wzorca.
Więcej na ten temat
więcej UważnośćPopularne historie
Probiotyki na wzdęcia i trawienie: eksperci dzielą się tym, co warto wiedzieć 5 typów mózgu i ich znaczenie dla osobowości i kariery Korzyści z ekstraktu oleju konopnego dla odporności na stres i nie tylko Zielony proszek: korzyści Zastosowanie Składniki i więcej Prawa wszechświata: 12 uniwersalnych praw i jak je praktykować Vision Boarding 101: pomysły, jak go zrobić i co do niego dodaćPodziel Się Z Przyjaciółmi: