Jak dostosować swoje życie do wezwania swojej duszy, od Guru

Biorąc pod uwagę rozległość wewnętrznej podróży, możesz ponownie zastanawiać się, czy podróż do Centrum jest możliwa w twoim codziennym życiu. Być może wydaje się to zbyt wzniosłe i aspiracyjne. Możesz pomyśleć, Łatwo ci, Daaji, wierzyć i doświadczać, ponieważ poświęciłeś swoje życie praktykowaniu Serdeczności i prowadzeniu innych. Ale co ze mną? Moje życie jest zajęte. Mam wiele obowiązków i zajęć. Czy to możliwe?
To uzasadnione obawy. A żeby odpowiedzieć na to pytanie, chciałbym opowiedzieć Wam moją historię.
20 kwietnia zgodność zodiaku
Podczas przerwy letniej 1976 roku, mając dziewiętnaście lat, zdecydowałem się zostać mnichem
Chciałem uciec od wszelkich rozrywek i skupić całą swoją energię na czymś samorealizacja . Więc pewnego pięknego poranka wyszedłem z domu. Nie miałem pieniędzy w kieszeni. Moje jedyne rzeczy to ubrania, które miałem na sobie – bawełniana koszula, spodnie i para sandałów. Po cichu wymknąłem się i udałem się do starej świątyni Pana Śiwy, niedaleko rzeki w mojej wiosce, jako wybrane miejsce na rozpoczęcie mojej świętej podróży.
Gdy dotarłem do świątyni, z radością zobaczyłem grupę Aghori Baba odpoczywając w świątyni. Nigdy wcześniej nie widziałem bab aghori kręcących się w świątyni i odebrałem to jako znak aprobaty Wszechmogącego dla mojej decyzji. Cały dzień kręciłem się wokół tej grupy i zauważyłem, że przywódcą grupy była starsza osoba, a wszyscy inni przyjmowali od niego wskazówki.
Późnym popołudniem przywódca wezwał mnie do siebie. Pomimo jego ognistego wyglądu – kosmyków włosów i krwistopomarańczowych szat – kiedy się odezwał, byłem zaskoczony czułym głosem ukrytym za jego szorstką powierzchownością. Kiedy podszedłem do niego bliżej, o nic nie pytając, powiedział: „Kochany synu, wracaj do domu”.
W jego głosie płynęła ogromna pewność siebie i żal. Spojrzałam mu w oczy i były one pogrążone w smutku. Powiedział: „Byłem ascetą przez pięćdziesiąt lat i oszukiwałem siebie. Nie osiągnąłem niczego duchowo; teraz jestem żebrakiem wędrującym po ulicach od jednej świątyni do drugiej. Nawet gdybym chciał, nie mógłbym teraz wrócić do domu. Wszyscy w domu o mnie zapomnieli. I przypuśćmy, że rzeczywiście wróciłem, po tych wszystkich latach ascezy, ale nie mam nic do pokazania.
Słuchałem go spokojnie. Zatrzymał się na chwilę i spojrzał w stronę rzeki. Potem zebrał się w sobie i powiedział: „Synu, widzę, że twoje poszukiwania są szczere. Wróć do domu i służ swoim rodzicom. To nie jest droga dla ciebie.”
Jego mądre i praktyczne słowa poruszyły me serce
Nie miałem żadnego logicznego argumentu, który mógłby obalić doświadczenie życiowe tego człowieka. Posłuchałem jego rady i wróciłem do domu. Po długich dwunastu godzinach mój stan zakonny dobiegł końca! Nieśmiało wślizgnęłam się do naszego domu i zdałam sobie sprawę, że nikt za mną nie tęsknił. Wszyscy zakładali, że dobrze się bawię podczas letniej przerwy!
W tym samym roku spełniły się te prorocze słowa starszego Baby. Kilka miesięcy po naszym spotkaniu rozpoczęłam moją duchową ścieżkę z Heartfulness i nigdy nie oglądałam się za siebie.
Co nie znaczy, że po prostu zamieniłem jedną ścieżkę ascetycznego duchowego oddania na inną. Pamiętasz obraz ptaka z dwoma skrzydłami: doczesnym i duchowym? spędziłem prawie pięć dekad na tej ścieżce , a życie nieustannie oferowało mi możliwości zintegrowania duchowości z każdą dziedziną mojego życia.
12 listopada znak
W 1981 roku przybyłem do Ameryki jako imigrant z dwudziestoma dolarami w kieszeni – co jest przysłowiową historią imigranta lądującego na brzegu możliwości. Przez lata moja żona i ja wychowywaliśmy rodzinę z dwoma chłopcami i przeżywaliśmy trudne momenty, w których wiązaliśmy koniec z końcem.
W końcu zbudowałem dobrze prosperującą firmę składającą się z rodzinnych aptek w Nowym Jorku. Udało mi się wesprzeć wielu członków rodziny i przyjaciół w rozpoczęciu działalności gospodarczej.
Tym, co wspierało wszystkie moje wysiłki, była praktyka medytacyjna
Odpowiedzi na skomplikowane decyzje, takie jak zarządzanie kapitałem obrotowym, zamawianie zapasów i planowanie wydajności, pojawiały się w mojej głowie podczas medytacji. Kiedy przychodzili do mnie pacjenci, wydawałem leki, a wraz z nimi troskliwą więź, którą wielu wciąż pamięta, mimo że nie realizowałem recept od dziesięcioleci.
Również w domu duchowość była sposobem na życie, gdzie poruszałam głęboko duchowe tematy z moimi dziećmi, które lubowały się w takich rozmowach. Podobnie jak my wszyscy, stanąłem w obliczu wielu problemów i niepewności i nadal je napotykam.
Czy moja praktyka rozwiązuje moje codzienne problemy? Nie dokładnie
Ale daje mi siłę i wytrzymałość potrzebną, aby z wdziękiem je zaakceptować i wyciągnąć lekcje życia, które mi przynoszą.
Obecnie miliony ludzi na całym świecie praktykują uważność. Każdy ma swoją niepowtarzalną podróż, ale wspólny jest cel i praktyka, która nas tam prowadzi. Praktyka ta ułatwia wtłaczanie serca we wszystkie aspekty życia.
Skupianie się na sercu uwewnętrzniamy siebie i stajemy się kochający, akceptujący i empatyczni. „Wnętrze” – jedno z wielu owoce medytacji pomaga nam rozpoznać serce jako centralne, święte miejsce, z którego należy działać. W naszym codziennym życiu serce staje się siedliskiem naszego zintegrowanego rozwoju.
Sekret polega na znalezieniu praktyki, która płynnie integruje się z Twoim codziennym życiem. Zrozumienie pochodzi z doświadczenia, a doświadczenie pochodzi z praktyki. Cele, które chcesz osiągnąć, odpowiedzi, których szukasz i transformacja, którą chcesz dokonać, są możliwe dzięki praktyce.
Jedzenie na wynos
Często myślimy o duchowości w opozycji do nauki, ale nie sądzę, żeby tak było. Jedną z definicji nauki jest zastosowanie rozumu do doświadczenia. Duchowość jest w swej istocie doświadczeniem i wiele można zyskać, stosując tę samą uważną obserwację i logikę w naszym życiu duchowym.
2 października zodiak 2
Nie kontynuowałbyś diety, jeśli ci to nie pomogło. Nie spędzałbyś czasu na kursie, gdyby nie pomógł Ci udoskonalić Twoich umiejętności. Dlaczego miałoby być inaczej, gdy pracujesz nad swoją duchową anatomią? Twój wewnętrzny postęp powinien być mierzalny. W tym celu pożyczamy od metody naukowej. W metodzie naukowej stawiamy hipotezę, a następnie przeprowadzamy eksperymenty, aby udowodnić, czy hipoteza jest prawdziwa, czy nie.
Zastosuj to samo podejście do duchowości . Czegokolwiek uczę, przyjmij to jako hipotezę. Twoje serce jest laboratorium. Eksperymentuj tam i mierz swoje doświadczenie. Docieraj do prawdy poprzez własne spotkania. Do tego czasu jest to tylko teoria, przekonanie, które podtrzymujesz.
Wyciąg z Anatomia duchowa: medytacja, czakry i podróż do centrum autorstwa Daaji (Kamlesh D. Patel). Copyright © 2023 by Wydawnictwo Grand Central. Wykorzystano za zgodą wydawcy, Balance, wydawnictwo Grand Central Publishing. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Podziel Się Z Przyjaciółmi: