Ta duchowa uzdrowicielka ma poważnie świecącą skórę — oto, czego ostatnio używa

Po każdej rozmowie z Deborah Hanekamp czułam się spokojniejsza i bardziej zainspirowana. Hanekamp, który jest najbardziej znany jako Medycyna Matki , jest duchowym doradcą, który zachęca ludzi do patrzenia w głąb siebie i daje im siłę do bycia własnym uzdrowicielem. Jej osobiste praktyki włączają naturę i rośliny do codziennych rytuałów, stawiając na pierwszym miejscu introspekcję i siłę myśli.
I to jest zaraźliwe: sama rozmowa z nią – z jej miękkim, uspokajającym rytmem – może zachęcić prawie każdego do ponownej oceny swoich rutynowych czynności i wybrania bardziej uważnego podejścia do codziennego życia.
Chociaż nie jest to najważniejszy powód, dla którego lubię słuchać jej woskowej poezji o jej rutynach, trzeba powiedzieć: ma niesamowitą skórę. I jest część mnie, która myśli, Gdybym tylko mogła być bardziej rozważna w swoim podejściu do dbania o siebie, ja też mogłabym mieć ten musujący blask.
Na ile to jest warte, nie jestem jedyną osobą, która tak myśli: przewiń jej kanał w mediach społecznościowych, a zobaczysz komentarze obserwujących z prośbą o podział jej pielęgnacji skóry. I chociaż Hanekamp mówi, że kiedyś unikała mówienia o swoich praktykach kosmetycznych, teraz trochę to przyjęła.
„Dostawałam wiele pytań o to, co robię ze swoją skórą, i na początku nie chciałam, żeby to było częścią mojej tożsamości. Myślałem, Och, to tylko moja skóra ,' ona mówi. „Ale potem zdałam sobie sprawę, że pielęgnacja skóry może być bramą do pielęgnacji duszy. To jeden z tych obszarów, w których możesz spotkać ludzi w miejscu, w którym zrozumieją, a potem możesz zabrać ich głębiej”.
A tutaj odkrywamy, co ostatnio porabia.
Wypróbowany i prawdziwy: tonik wzmacniający blask.

Hit niespodzianki: Upliftingujące i tonizujące bańki na twarz.
„Zrobiłem bańki na plecach, co pozostawiło duże siniaki, tak jak powinno; Na początku trochę się wahałam, czy wypróbować go na twarzy. Ale tak się cieszę, że go wypróbowałam: naprawdę uwielbiam uczucie liftingu twarzy i ogólne poczucie uwolnienia się od stagnacji zbudowanej z utrzymywania stresu na mojej twarzy.
„Po pierwsze, mam bańki na twarz wykonane profesjonalnie przez kobietę o imieniu Samantha Story, MS, LaC .. Ale potem sam tego spróbowałem i po prostu uwielbiam to, jak łatwo to zrobić. Teraz robię to mniej więcej raz w tygodniu. Natychmiast po tym uwielbiam naturalne uczucie uniesienia i uspokojenia mojej skóry.
„Lubię też ćwiczyć mięśnie twarzy, zwłaszcza z wiekiem. Mam naturalnie bardzo wyrazistą twarz i nigdy nie chciałabym się jej pozbyć. Więc osobiście nie dostałem Botoxu - chociaż to nie znaczy, że nie zgadzam się z każdym, kto go dostał, to tylko mój osobisty wybór. Zamiast tego lubię budować i pracować nad mięśniami poprzez ujędrnianie, z takimi rzeczami jak maseczki z mikroprądami i bańki na twarz.
2 marca znak
Robienie tego jest również miłym przypomnieniem, że nie musisz trzymać się całego tego stresu. Kiedy robię to na zaciśniętej szczęce lub napiętych policzkach, to jest tak, Hej, nie musisz być spięty - możesz po prostu się zrelaksować i odpuścić ”.
Przyjemność: klasyczny lub wschodzący zabieg na twarz.
„Przyjmowanie zabiegów na twarz to jeden z moich ulubionych sposobów dbania o siebie. Nie jestem pewien, czy to dlatego, że tak często przebywam przed kamerą, czy po prostu taka moja natura, ale trzymam cały stres na twarzy. Poza tym, jako uzdrowicielka, uważam, że możliwość leczenia jest bardzo ważna, a maseczki to mój ulubiony sposób na to.
„Jestem trochę maniakiem twarzy. Uwielbiam chodzić i sprawdzać wszystkich. Chodzę mniej więcej raz w miesiącu. Próbowałem Sarah Clark z Piękno Stillpointa na Manhattanie. Naprawdę polecam ją sprawdzić, jeśli mieszkasz w Nowym Jorku. Ma bardzo powściągliwą energię, ale potem naprawdę się w nią wkręca – łączy terapię mikroprądami i czaszkowo-krzyżową. Albo niedawno przeprowadziłem się do Vermont i znalazłem tutaj niesamowitą kosmetyczkę, Amanda Brzoza . Miesza wszystkie swoje własne produkty; jej praca to połączenie sesji leczniczej i twarzy. Kocham też Georgina Luiza – jej maseczki są niesamowite.
„Jako matka i przy tym, ile pracuję, naprawdę trudno jest znaleźć czas na dbanie o siebie. I nawet bardzo prosty fakt, że w maseczce po prostu wchodzisz do pokoju i zajmujesz się sobą, zamiast dbać o wszystkich innych. To jest dla mnie takie uzdrawiające – a jakakolwiek inna magia wydarzy się później, to bonus.
Zestaw podarunkowy Georgia Louise Freeze Stick i Butterfly Stone
1333 numer anioła195 USD Dla tych, którzy szukają zatwierdzonych przez profesjonalistów narzędzi do wykonywania zabiegów na twarz w domu, jedna z najlepszych kosmetyczek firmy Hanekamp, Georgia Louise, oferuje kilka zestawów. Ten zawiera rolki do lodu i kamień z kwarcu różowego.

Steal: Klasyczny spray z wodą różaną.
„Uwielbiam stary spray do twarzy z aurą aury, który uwielbiam, to mgiełka do twarzy Rosewater ze sklepu Heritage. Podróżuję z nim, używam go w moich odczytach lekarskich, używam go na sobie z samego rana - i absolutnie to uwielbiam.
„Najczęściej używam go między spotkaniami a pracą. Będę chodzić ze spotkania na spotkanie lub z sesji na sesję, a to tylko trochę mnie wzmocni. Często uważam, że odczyty medyczne są dość ciężkie, a to po prostu dodaje trochę lekkości w moim dniu.
„Róża to duży powód, dla którego ją kocham. róże są uważane za jedne z roślin o najwyższej częstotliwości. Mają najwyższe wibracje. A jako ktoś, kto widzi aury, również wokół roślin, widzę wokół nich tę wielką, piękną aurę. Bardziej dotyczy to dzikich róż, ale nawet róże uprawne też to mają.
„Wszystko w róży jest wyjątkowe. Są tak piękne, że można na nie patrzeć i wąchać. To ci niesamowici nauczyciele ze swoimi cierniami. Każda część róży — od płatka po płatek dzika róża do łodygi - może być stosowany jako lekarstwo. Mają w sobie naprawdę matczyną energię. Nawet same właściwości witamin są niesamowite; na przykład są wysoko witamina C ”.
Woda różana w sprayu Heritage Store
9,00 USD Ta mgiełka jest bestsellerem od pięciu dekad i wciąż rośnie. Najwyraźniej podbił serca fanów naturalnego piękna. Róża, o której mowa, to europejski olejek z róży damasceńskiej, który koi zmysły i zmiękcza skórę.
Rzecz, której nauczyła mnie moja babcia: Oliwa z oliwek, wewnątrz i na zewnątrz.
„Moja stuletnia babcia pochodziła z Sycylii. Miała na imię Maria i miała najpiękniejszą ciemnooliwkową skórę nawet do późnych lat 90. i wczesnych lat 100. Miała demencję w swoim ostatnim roku lub dwóch, ale poza tym była taka silna i zdrowa. Wyglądała też niesamowicie. Jej skóra nigdy się nie zmarszczyła — trochę opadła, ale nigdy nie miała zmarszczek.
„Powiedziała, że jej sekretem jest oliwa z oliwek – stosowana wewnętrznie i zewnętrznie – oraz kieliszek czerwonego wina każdego dnia. Naprawdę nie nadążam za częścią o winie, ale często można mnie zobaczyć, jak moczę się w oliwie z oliwek od stóp do głów.
„Nazywała stosowanie oliwy z oliwek na zewnątrz „namaszczaniem”. Nie chodziło tylko o to, że używała jej jak produktu kosmetycznego. Namaszczała się nią – włosy, skórę, wszystko. A kiedy gotowała , po prostu nakładałaby go na ręce, klatkę piersiową, skórę.
„Robię własne oleje, a jako bazę używam oliwy z oliwek na jej cześć – ponieważ pociąga mnie to emocjonalnie. Oliwa z oliwek nie jest odpowiednia dla każdego rodzaju skóry, ale ponieważ mam z nią związek, działa dla mnie. Wierzę, że kiedy naprawdę poświęcimy ten czas, aby naprawdę poznać rośliny i pogłębić nasz związek z nimi, wtedy naprawdę poczujemy głębsze właściwości ich szczególnego leku”.
Kontynuacja: różowy balsam do ust.
„Zawsze mam przy sobie balsam do ust z lekko różowym odcieniem – co jest dla czystej próżności. Jestem bardzo blada, a kiedy nie mam żadnego błyszczyku na ustach, cała moja twarz po prostu znika”.
Zodiak 30 października 30
RMS Beauty Hydrating Tinted Daily Lip Balm w kolorze Peacock Lane
22 USDTen zabarwiony balsam wydaje się i wygląda dekadencko. Formuła jest mieszanką olejku jojoba, masła kakaowego i wosków roślinnych, dzięki czemu nawilża usta. Wtedy efekt kolorystyczny jest wystarczająco czysty do codziennego noszenia, dodając jednocześnie wyrafinowane rozmycie różu.
Sezonowa podstawa: pożywne jedzenie
„To naprawdę podstawowe, ale na jesień myślę, że nawodnienie jest naprawdę ważne. Jest wietrznie, dużo się zmienia, a temperatury bardzo się wahają. To także bardzo pracowity czas. Więc nie zmieniam zbytnio, jeśli chodzi o to, czego używam na mojej skórze, kremu z filtrem lub czegoś w tym rodzaju, ponieważ dla mnie bardziej chodzi o odżywianie od wewnątrz. Piję dużo herbaty z pokrzywy i róży oraz jem dużo pożywnych posiłków, takich jak słodkie ziemniaki i jarmuż. Chodzi bardziej o rutynę piękna skierowaną do wewnątrz.
„Najważniejszy jest dla mnie również odpoczynek. Mój umysł jest bardzo zajęty o tej porze roku. W czasach przejściowych często zdarza się, że masz zajęty umysł. A jesienią otaczająca nas przyroda zmienia się diametralnie, zwłaszcza jeśli mieszkasz na półkuli północnej. Czujemy zbliżający się koniec roku, więc nasze umysły zaczynają biec, myśląc Muszę załatwić to czy tamto . Więc chcę się tylko upewnić, że wystarczająco dużo odpoczywam podczas… tego dobrego, staromodnego snu dla urody.
Uzdrów swoją skórę.
Odbierz swoje BEZPŁATNY Poradnik kosmetyczny zatwierdzony przez lekarza
Podziel Się Z Przyjaciółmi: