Jak uzdrowiłem chroniczne zmęczenie dzięki połączeniu umysłu i ciała

Przez 28 lat gorączkowe życie było moją normą. Nie mam na myśli tylko okazjonalnie napiętego harmonogramu; Byłem w ciągłym ruchu, zarówno fizycznym, jak i geograficznym. Jako dziecko uczęszczałem do 18 szkół, nauczyłem się pięciu języków i mieszkałem w Ugandzie, Kenii, Włoszech i kilku innych krajach. W wieku 15 lat przeprowadziłam się nawet sama do Niemiec, aby uczęszczać do profesjonalnej akademii baletowej.
Szkoła baletowa była wszystkim, o czym marzyłam i, paradoksalnie, najbardziej traumatycznym emocjonalnie i fizycznie wyczerpującym doświadczeniem w moim życiu. Tańczyłam 12 godzin dziennie, ciągle mi powtarzano, że nie wystarczę, że muszę się poprawić i że nigdy nie odniosę sukcesu, jeśli nie będę ciężej pracować.
To bezlitosne doświadczenie uczyniło mnie zewnętrznie silną, odporną emocjonalnie (choć nie z wyboru) i sprawną fizycznie. Ale w środku walczyłem.
Pierwszy znak, że coś jest nie tak
Celowałem w szkole baletowej i po jej ukończeniu podpisałem kontrakt z jednym z najlepszych europejskich zespołów baletowych – było to moje wieloletnie marzenie. Pomimo długich dni i stresu na ciele i umyśle, poczułem dumę, że robię to, na co tak ciężko pracowałem.
Podczas produkcji Jeziora łabędziego nagle zachorowałem na wirusa Epsteina-Barra, lepiej znanego jako „mono”. Moje narządy były spuchnięte, a organizm nie mógł tego wytrzymać. Podczas gdy większość młodych i sprawnych sportowców szybko wraca do zdrowia, mi zajęło to sześć miesięcy, podczas których musiałam całkowicie przestać tańczyć.
To był pierwszy sygnał, że mój organizm i układ odpornościowy nie są tak odporne, jak powinny u wysportowanego młodego sportowca.
Kiedy w końcu wróciłem, ruszyłem dalej i poszerzyłem swój repertuar o teatr muzyczny i telewizję. Wszystko wydawało się w porządku, dopóki nie spotkała mnie kontuzja kończąca karierę – chroniczna kontuzja ścięgna prawej kostki, której niestety nie można było wyleczyć chirurgicznie.
8 listopada znak zodiaku
Zostałem pokonany psychicznie, fizycznie i emocjonalnie
Po wygojeniu kontuzji spędziłem kilka lat jako terapeuta ruchowy, ucząc jogi, pilatesu i treningu osobistego, zanim zdecydowałem się kontynuować karierę w fizjoterapii, zaczynając od szkoły biomedycznej. Nie było dla mnie zaskoczeniem, że wpadłem w obsesję na punkcie doskonałości w nauce, spędzając niezliczone nieprzespane noce na nauce, aby dostać się na sam szczyt w klasie. To było inne, ale równie obciążające i stresujące środowisko, które mnie przyciągnęło.
Podczas tych pracowitych lat studiów doświadczyłem bólu, silnego niepokoju i sporadycznych gorączki, które z żalem zignorowałem.
Mój lekarz przypisał gorączkę niewidocznemu ZUM, ale szybko zorientowaliśmy się, że tak nie było. Mimo to naciskałam dalej, myśląc, że może choruję, bo nie ruszam się tak często, jak kiedyś. Można śmiało powiedzieć, że się myliłem.
Potem moje objawy się pogorszyły
Choć gorączkę łatwo było zlekceważyć, nagły, silny ból w biodrach, mięśniach łydek i między łopatkami wymagał uwagi.
Podczas studiów na fizjoterapeutę moja edukacja skupiała się przede wszystkim na zasadach medycyny zachodniej i nigdy nie zajmowała się związkiem między stresem a chorobami przewlekłymi.
Po przeprowadzeniu własnych badań odkryłem cały świat medycyny holistycznej, który nie był objęty moimi zajęciami, co spowodowało, że poczułem się rozczarowany podejściem medycyny konwencjonalnej.
Czy stres może być przyczyną gorączki, bólu i osłabienia układu odpornościowego? Uświadomiłem sobie, że prawie zawsze znajdowałem się w stanie ciągłego stresu.
Nie sądziłem, że jestem „wystarczająco chory”
Być może, pomyślałem, ale jeśli nadal będę mógł wstać z łóżka, wszystko musi być w porządku. Wmówiłam sobie, że moje ciało nie jest na tyle chore, żeby je usłyszeć. W odpowiedzi dostałem kolejnej gorączki, tym razem trwającej dwa miesiące. Jak zwykle parłem do przodu.
Następnie uderzyła pandemia Covid-19. Podczas blokady większość transportu publicznego w Londynie była zamknięta, więc spacerowałem więcej niż wcześniej. Wtedy zauważyłem, że moje tętno przyspiesza nawet przy ruchach o niewielkiej intensywności – to kolejny znak.
Pewnego ranka, podczas zwykłej jogi, zrobiłem wygięcie do tyłu, które wykonywałem codziennie, i nagle zraniłem się w szyję, w wyniku czego moje plecy również wpadły w pełny skurcz. „Dobrze” – powiedziałem sobie – „odpocznę, ale tylko przez dwa dni”. Więc położyłem się do łóżka.
Nie stałbym sam z tego łóżka przez ponad rok.
Na początku myślałem, że to może być koronawirus, grypa lub coś innego, ale wszystkie testy dały wynik negatywny, a żaden z leków nie zadziałał.
Byłem zdesperowany. Moje ciało odczuwało ciągły ból, tak bardzo, że traciłem sen. Mimo że byłem wyczerpany fizycznie, nie mogłem nawet przeznaczyć całej nocy na odpoczynek.
Jak zdiagnozowano u mnie zespół chronicznego zmęczenia (CFS)
Po wydaniu ponad 20 000 dolarów na najnowocześniejsze badania medyczne, wizytach u najlepszych lekarzy w Londynie i długiej liście wypróbowanych i nieudanych metod leczenia, w końcu otrzymałem diagnozę: zespół chronicznego zmęczenia (CFS).
Niektórzy lekarze dodali do listy także Long Covid (mimo że moje wyniki były negatywne), zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS) i fibromialgię, a wszystkie niosły ten sam komunikat: to będzie walka na całe życie.
Co gorsza, lekarze poinformowali mnie, że mój przypadek CFS jest tak poważny, że moje szanse na posiadanie dzieci są znikome. Nie trzeba dodawać, że byłem zdruzgotany.
Moja niekonwencjonalna droga do uzdrowienia
Zmagając się z myślą, że moje życie zmieni się na zawsze, wykorzystałem tę odrobinę energii, jaką miałem, na prowadzenie własnych badań. Próbowałem wszystkiego, co mogłem – odwiedzałem lekarzy medycyny funkcjonalnej i masażystów, eksperymentowałem z różnymi dietami i nie tylko. Pewnego dnia natknąłem się na osobę, która ostatecznie stała się moim uzdrowicielem.
Zanurzając się głębiej w medycynę alternatywną, odkryłem Proces Błyskawicy autorstwa psychologa i lekarza osteopaty Doktor Phil Parker , metoda leczenia skupiona na przekwalifikowanie mózgu. Początkowo wydawało mi się to niemożliwe, ale entuzjastyczne recenzje mnie zaintrygowały.
Jako badacz przyrody skontaktowałem się z jedną z uczestniczek, aby bezpośrednio wysłuchać jej historii. Podczas naszej rozmowy telefonicznej opowiedziała, jak uzdrowił ją ten proces poprzez połączenie ciała i umysłu, i gorąco go poleciła w mojej sytuacji.
Po kilku kolejnych dniach poszukiwań zdecydowałem się spróbować. 'Dlaczego nie?' pomyślałem. Próbowałem wszystkiego innego, więc nie zdziwiłbym się, gdyby to nie zadziałało.
Okazało się, że byłem zaskoczony – zadziałało.
Po roku leżenia w łóżku trzy dni Procesu Błyskawicy pomogły mi wstać i przejść się po domu. Poczułem, że moje ciało wraca do życia.
Chociaż nadal doświadczałem sporadycznych awarii energii, różnica była monumentalna. Jednak po kilku miesiącach nie byłem jeszcze w pełni wyleczony, więc zdecydowałem się na terapie somatyczne, takie jak Somatic Experiencing, które skupiają się na uzdrawianiu trauma zapisana w organizmie oraz terapie Polyvagal, które skupiają się na wykorzystaniu reakcji układu nerwowego na stres.
Biorąc pod uwagę traumy z dzieciństwa, traumę, której doświadczyłem jako młoda i profesjonalna tancerka oraz kontuzję kończącą karierę, było wiele do przepracowania.
Wszystkie te procesy miały jedną wspólną cechę: leczenie całego człowieka poprzez układ nerwowy i przeprogramowanie procesów połączenia ciała i umysłu opartych na stresie. Nauczyłem się, jak przeprogramować swój układ nerwowy, aby wyeliminować negatywny sposób mówienia do siebie, leczyć niepokój fizyczny i uporać się z traumą, która nagromadziła się przez lata w moim ciele.
Dlaczego tak bardzo pasjonuję się uzdrawianiem układu nerwowego
Chociaż żaden pojedynczy program nie wyleczył mnie całkowicie, zadziałała moja własna kombinacja podejść.
Uzdrowienie siebie przez pryzmat układu nerwowego wyciągnęła mnie z ciemnego miejsca, zarówno fizycznie, jak i psychicznie, i nauczyło mnie, że przede wszystkim nigdy nie byłem złamany: byłem człowiekiem z nierozwiązaną traumą i stresem uwięzionym w ciele, które robiło wszystko, co w jego mocy. . Z tego, co wiem teraz, moją misją jest pomaganie innym w pełnym powrocie do zdrowia i dowiedzenie się, ile uzdrowienia jest możliwe.
Przez moją książkę, Sekretny język ciała , którego jestem współautorem wraz z moim partnerem biznesowym Kardenem Rabinem i naszą firmą marzenie w którym mieści się Program HEAL, włożyłem całe swoje serce w kontynuowanie tego pozytywnego łańcucha uzdrawiania, skupiając się na układzie nerwowym.
W ciągu ostatnich trzech lat pomogłem tysiącom ludzi w pełni wyzdrowieć chroniczne zmęczenie , POTS, fibromialgia, IBS, długi Covid , choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń i wiele innych.
Patrząc wstecz na początek mojej choroby, żałuję, że nie wiedziałem, jak słuchać sygnałów płynących z mojego ciała, ostrzegających mnie, że coś jest nie tak. Jednak naprawdę wierzę, że wszystko dzieje się po coś, a moja niewidzialna choroba zaprowadziła mnie na ścieżkę pomagania innym – ścieżkę, za którą jestem dozgonnie wdzięczna.
Więcej na ten temat
więcej zdrowiaPopularne historie
15 sposobów na naturalne utrzymanie zdrowego poziomu cukru we krwi Rybozyd nikotynamidu: kompletny przewodnik po suplementach NR Glicynian magnezu: korzyści, skutki uboczne i więcej Co przerywa post według 5 ekspertów IF Probiotyki na wzdęcia i trawienie: eksperci dzielą się tym, co warto wiedzieć Korzyści z ekstraktu oleju konopnego dla odporności na stres i nie tylkoPodziel Się Z Przyjaciółmi: